Gdy nastolatki czegoś bardzo chcą…

Jak wychowywać dzieci, by „wyszły na ludzi” i przy okazji były szczęśliwe? Ostatnio wiele czasu zajęło mi rozmyślanie na ten temat. Chciałam by moja nastoletnia córka pozostawała sobą, ale też chciałam by nie zeszła na drogę buntu. Szukałam kompromisu i dobrych zachowań w istniejącej sytuacji.

Od kiedy trwa moda na Jungmoba?

jungmobPewnego razu, przyszła do mnie i powiedziała, że chciałaby coś Jungmoba. Zrobiłam dość duże oczy, nie mając pojęcia o czym moje dziecko mówi. Zauważając to, szybko mi wyjaśniła, że to najmodniejsza marka w tej chwili, i że wszystkie jej „kumpele” mają od nich bluzy albo czapki. A „kumple” dowiedziałam się, że mają spodnie, kurtki, bluzy i że w ogóle nie jestem na czasie, skoro nie wiem o czym ona do mnie mówi. Oczywiście przyzwyczaiłam się do takiego myślenia nastolatki, bo też kiedyś dojrzewałam. Wiedziałam, że najlepszym pomysłem będzie sprawdzić czym jungmob jest i powiedzieć, że dam odpowiedź później. Już na stronie marki znalazłam, to o czym córka wspominała. Nawet ładne bluzy, czapki czy torebki. Oczywiście z moim, jak to córka mówi „podeszłym” spojrzeniem, mogłabym sobie życzyć niższe ceny, ale wiedziałam doskonale jak to jest z młodym umysłem i modą. I ja kiedyś wydawałam całe pieniądze na markowe jeansy, a dziś się z tego śmieję. Ten okres po prostu trzeba przejść. Jeśli rzeczy Jungomoba teraz są w modzie to muszę to zaakceptować. Jeśli córka woli od nich kurtkę to lepsze to niż papierosy. Właściwie, w takiej ślicznej różowej bluzie wyglądałaby bardzo dziewczęco, a nawet kobieco.

Trochę mogę nawet pozazdrościć córce, tych odważnych kolorów, tej otwartości na świat i beztroski. Z wiekiem to się zmienia w rodzicielską odpowiedzialność. Ale ona też ma swoje zalety. Moje dzieci, choć czasem nieznośne, są moim największym skarbem w życiu, moim największym osiągnięciem, szczęściem, ale też finansową studnią bez dna!