Komputer dla chrześniaka

Ostatnio zastanawiam się jaki komputer kupić mojemu młodszemu chrześniakowi. Rozważyłem wiele kwestii. Na początku warto zastanowić się jaki komputer potrzebuje i do czego będzie on służył. Jako, że chrześniak chodzi do podstawówki odrzuciłem laptopa.

Wybrałem komputer stacjonarny od firmy

komputery poleasingoweKomputer przenośny jest mu jeszcze niepotrzebny – nie prowadzi żadnych prezentacji ani spotkań biznesowych. Do gier ma konsolę. Najbardziej przydałby mu się komputer dzięki, któremu mógłby przeglądać Internet, odrabiać zadania domowe, uczyć się pakietu biurowego oraz zgłębiać swoją wiedzę z zakresu informatyki. Jako, że ma być to jego pierwszy tego typu sprzęt nie chcę wydawać wielkich pieniędzy a budżet jaki sobie założyłem to 1000 zł. W takim budżecie ciężko znaleźć nowy sprzęt a jeśli się coś znajdzie będzie to sprzęt o słabych parametrach. A przecież nie chcę żeby chrześniak zraził się do informatyki a wręcz przeciwnie chcę go tą dziedziną techniki zainteresować. Na portalach aukcyjnych znajduje się sporo ogłoszeń dotyczących używanych sprzętów elektronicznych. Niestety z reguły są to sprzęty wieloletnie, wyeksploatowane. Na pewnym portalu trafiłem na coś co dokładnie spełniało moje założenia. Tytuł ogłoszenia brzmiał tanie komputery poleasingowe. Po przeczytaniu ogłoszenia utwierdziłem się w przekonaniu, że właśnie taki komputer chcę kupić chrześniakowi. W budżecie, który sobie założyłem bez trudu znalazłem sprzęt o przyzwoitych parametrach, za który w sklepie musiałbym zapłacić kilkaset procent więcej. Dodatkowo do komputera sprzedająca firma dorzucała monitor, myszkę oraz klawiaturę. Niezwłocznie zadzwoniłem pod numer z ogłoszenia i umówiłem się na oględziny. 

Na miejscu okazało się, że sprzęt jest w świetnym stanie technicznym oraz wizualnym. Dodatkowo używała go Pani sekretarka głównie do obsługi poczty. Bez zastanowienia zapłaciłem ustaloną kwotę i z uśmiechem na ustach udałem się do chrześniaka wręczyć mu nowy sprzęt.