Odzyskać kobietę, czy pozwolić odejść?

W aktualnych czasach zaskakujące jest, że o rozstaniu coraz częściej decydują kobiety. Są silne, zaradne, często niezależne i samowystarczalne. Brzmi jak opis mężczyzny? Otóż to! Kim jest dziś kobieta a kim jest mężczyzna – czy te role nadal są takie same jak kiedyś?

Odzyskując kobietę odzyskasz samego siebie

odzyskać kobietęWygląda na to, że role kobiet i mężczyzn w XXI wieku zupełnie się odwróciły. Jak to się kolokwialnie mów – kobiety ubrały spodnie. Jednocześnie mężczyznom przypisuje się coraz bardziej zniewieściałe cechy i zachowania. Według mnie prawda leży, gdzieś po środku. Aby kobieta nie zamieniała się w mężczyznę musi go mieć przy sobie. Nie ciało, które umęczone przychodzi do domu zjeść obiad i wyspać się. Bycie mężczyzną to zapewnienie bezpieczeństwa kobiecie, ale także wsparcia. To nie znaczy przejmować role kobiece. Wspierać znaczy trwać, dopomóc, zainteresować się. Aby odzyskać kobietę w XXI wieku trzeba ją cały czas traktować jak – kobietę. Przytulać, całować, wymasować stopy wieczorem, czy zabrać na randkę co jakiś czas. Próżność kobiety przejawiająca się w chęci bycia zauważoną, docenioną, czy obdarowaną jest wpisana w jej naturę. Nie można kobiet wyzbyć z tych cech, nie należy ich też pielęgnować, ale nie zaszkodzi ich czasem mile połechtać po tej próżności. Najważniejsze, by być świadomym, że tak po prostu jest. Najważniejszym jednak atutem w utrzymaniu kobiety przy sobie jest bezwzględna szczerość i prawdziwość. Tylko na tych dwóch cechach można zbudować silną relację.

Jeśli mężczyzna nie boi się konfrontacji z kobietą, z jej uczuciami, z jej odczuciami – to wygrywa piękny i udany związek. Kobieta, która jest zauważona i wysłuchana będzie szczęśliwa i nie zechce odejść. Receptura na odzyskanie kobiety jest prosta – wygrasz szczerością i naturalnością.