Projekt wnętrza nowoczesnej galerii sztuki

Ostatnimi czasy bardzo modny stał się minimalizm i sztuka nowoczesna. Widać też parcie na tworzenie sztuki dla sztuki przez mniej lub bardziej wątpliwych uduchowionych artystów. Jednym z takich miejsc było nowe centrum sztuki, które otworzono w Krakowie.

Desginerstwo, czy skłonność do przesady

projektowanie designerskich wnętrz w KrakowieSzef naszej firmy postanowił ostatnio zrobić nam reklamę i wypuścił gdzieś do prasy ogłoszenie z hasłem „projektowanie designerskich wnętrz w Krakowie„. I tym samym strzelił sobie w stopę, a nam srogo zatruł życie. Jakiś artysta zgłosił się do nas, że chciałby otworzyć swoją małą galerię sztuki skrzyżowaną trochę z Centrum Nauki Kopernik. Skrzyżowaną w sensie – z pokojem interaktywnym dla ludzi, gdzie będą mogli stworzyć coś własnego, korzystając z różnych nie zawsze popularnych materiałów. Potem za odpowiednią opłatą i zgodą artysty-właściciela mogli by nawet swoje dzieło wystawić i na nim zarobić (oczywiście z odprowadzeniem odpowiedniego procentu). Pomysł ciekawy, ale jak przyszło nam do projektowania jego lokalu to myśleliśmy, że doprowadzi nas do szału, a na pewno do rozpaczy. Zależało nam na funkcjonalności całości, szczególnie pokoju „twórczego”, żeby w razie czego łatwo było go doprowadzić do porządku. Tak samo to dzieła mistrzów miały ozdabiać ściany, więc naszą propozycją był jednolity kremowy jasno kolor. Kiedy Artysta o tym usłyszał – zbeształ nas, że tu miało być nowocześnie i designersko, a nie jakieś tam białe ściany mu tu proponujemy. Prawdę mówiąc, skończyło się na tym, że razem z kilkoma innymi osobami, które pracowały przy tym projekcie po prostu maźnęliśmy losowe kolorowe linie przechodzące ze ściany na podłogę i powiedzieliśmy, że symbolizują one wielotorowość sztuki. My byliśmy nieco zażenowani, zleceniodawca zachwycony. W końcu było modnie, nowocześnie i minimalistycznie zarazem.

Co prawda rynek rządzi swoimi prawami, a czasy są o tyle trudne, że pewnie i tak podjęlibyśmy się drugi raz takiego zadania, ale zdecydowanie zaczęliśmy uważać na tak kapryśnych klientów. Wybrzydzania było znacznie więcej niż tu opisałam, ale ta była chyba najbardziej absurdalna. Tak samo jak sztuka nowoczesna.