Sentymentalna podróż do bramki

 

W dzieciństwie bardzo lubiłam spędzać czas na świeżym powietrzu, fakt ten nie powinien dziwić, ponieważ wiele dzieci w wieku,w którym wtedy byłam również preferowało ten rodzaj spędzania wolnego czasu. Jak tylko pojawiała się okazja, żeby wyjść z domu, robiłam to z uśmiechem.

Super pomysł na spędzanie czasu

bramka do piłki nożnejPamiętam ile radości sprawiało mi, kiedy dodatkowo wychodził ze mną mój brat. Mój brat jest starszy ode mnie o cztery lata, ale zawsze miałam z nim super kontakt i świetnie się dogadywałam. Razem z nim i kilkoma znajomymi, którzy wszyscy byli w roczniku mojego brata wychodziliśmy wspólnie na dwór żeby pograć w piłkę nożną. Na początku wszyscy się dziwili, dlaczego dziewczyna preferuje piłkę nożną, zamiast innych standardowych gier i zabaw dla dziewczynek. Pamiętam, że przed blokiem znajdowała się ogromna bramka do piłki nożnej, przy której zawsze się spotykaliśmy. Potrafiliśmy spędzać tam pół dnia, biegając za piłką, strzelając gole do bramki, czy też po prostu rozmawiając do niej. Wiele razy musieliśmy ją przenosić w inne miejsce, żeby powiększyć lub pomniejszyć boisko, jednak nie był to dla mnie żaden problem. Bramka do której strzelaliśmy gole istnieje aż do dzisiaj. Po wielu latach, chociaż przeszła nie jeden deszcz, burze i słońce wygląda naprawdę bardzo dobrze i służy dzieciom aż do dzisiaj. Ja wraz z z moimi znajomymi do dziś lubimy spotykać się przy tej bramce, czasami nawet uda nam się pograć w piłkę nożną, zawsze jednak jest przy tym dużo uśmiechu i zabawy. Zachowujemy się wtedy jak małe dzieci, które pierwszy raz mają okazję strzelić gola do bramki.

Bramka ta pozostawiła naprawdę spory sentyment w moim sercu i sercu moich znajomych. Cieszę się, że z okna mojego bloku mogę spoglądać na nią aż po dzisiejszy dzień. Mam nadzieję, że będzie służyć jeszcze wielu pokoleniom, z pewnością nie jest to zwykła bramka do piłki nożnej.