Tory wipeout – wielkie atrakcje

Zawsze jak się mówiło, że na studiach spotyka się przyjaciół na całe życie, to prześmiewczo do tego podchodziłem. Okazało się jednak, że jest w tym sporo prawdy. U nas na roku zebraliśmy się w grupę, która świetnie się rozumiała i dobrze się ze sobą czuła i dobrze się ze sobą bawiła. Tak więc, gdy zbliżał się koniec studiów to bardzo chcieliśmy spędzić czas w jakiś wyjątkowy sposób.

Wielki tor przeszkód typu wipeout

wielkie tory wipeoutWiadomo było, że nie rozstajemy się na zawsze i będziemy się spotykać, ale mimo wszystko każdy się rozjeżdżał w swoją stronę. Dlatego nasz znajomy powiedział, że zrobimy wyjątkową imprezę u jego rodziców. Powiedział, że mają oni dużo przestrzeni otwartej, więc uda się dzięki temu zorganizować coś wyjątkowego. Nie wiedzieliśmy o co dokładnie mu chodzi, ale powiedział, że robimy zbiórkę pieniędzy i on resztę załatwi, tak żebyśmy mieli niespodziankę. To było dosyć szalone, ale zgodziliśmy się na takie rozwiązanie, kompletnie nie mając pojęcia, na co się piszemy. Gdy już był dzień imprezy i pojechaliśmy we wskazane miejsce, to wtedy dopiero okazało się, że kumpel miał na myśli wielkie tory wipeout, czyli takie wyjątkowe tory przeszkód, które próbujesz pokonać w bezpiecznych warunkach, albo przykładowo możesz skończyć w wodzie. Przygotowane tory były niesamowite i robiły ogromne wrażenie. Praktycznie każdy od razu zaczął krzyczeć ze szczęścia i nie mogliśmy się doczekać sprawdzenia własnych umiejętności.

Zabawa była niesamowita. Nie przypominam sobie, bym kiedykolwiek tak dobrze się bawił. Tego typu tory są super rozwiązaniem na spotkania ludzi w dużym gronie i do tego wzbudzają takie fajne poczucie rywalizacji. Oczywiście zdrowej rywalizacji i do tego bardzo bezpiecznej. Takiego pożegnania się nie spodziewaliśmy.