Wizyta w szkółce narciarskiej

Zawsze interesowały mnie różne sporty czy dodatkowe zajęcia. Zawsze miałam mnóstwo obowiązków po szkole, ponieważ byłam zapisana na naukę gry na gitarze, chodziłam na basen, gimnastykę czy kółko plastyczne. Do teraz mój zapał się ani trochę nie zmienił.

Podjęcie nauki w szkółce narciarskiej w Zieleńcu

szkółka narciarska zieleniecW zeszłym roku jak pojechałam z rodzicami w góry to widziałam jak ludzie zjeżdżali na nartach. Nie potrafiłam jeździć i tylko im się przyglądałam. Po powrocie do domu miałam pewność, że taki sport mnie zainteresował i chciałam jeździć jak inni. Następnym razem jak tam pojechaliśmy to zauważyłam, że jest szkółka narciarska zieleniec, do której od razu się udałam. Ten pobyt był o wiele dłuższy od poprzedniego i wiedziałam, że wizyta w tej szkółce jest dobrym pomysłem. Rodzice zajmowali się sobą a ja miałam dla siebie mnóstwo czasu, który chciałam właściwie wykorzystać. W szkółce przyjął mnie młody człowiek, który z ogromną przyjemnością wyjaśnił mi wszystko na temat nauki jazdy na nartach. Od razu zdecydowałam, by podjąć naukę. Sprzęt mogłam wypożyczyć na miejscu co było dla mnie bardzo wygodne, gdyż nic swojego nie posiadałam. Jeszcze tego samego dnia odbyłam pierwszą lekcję. Trener powiedział, że jestem bardzo ambitna i był przekonany, że sprawnie sobie ze wszystkim dam radę. Miał rację, ponieważ już trzeciego dnia szło mi o wiele lepiej niż pozostałym uczniom tej szkółki. Rodzicom codziennie zdawałam relację na temat nauki a oni byli zadowoleni, że znalazłam sobie zajęcie.

Błyskawicznie nauczyłam się jeździć na nartach. Pod koniec pobytu już samodzielnie zjeżdżałam z górki co na trenerze robiło niesamowite wrażenie. Powiedział wtedy, że chciałby aby wszyscy jego uczniowie byli tak pojętni jak ja. To było miłe z jego strony.